Desmoxan. Czy warto wierzyć reklamom? Opinia o tabletkach.

Jak postanowiłam rzucić palenie?

Zazwyczaj rzucanie palenia to długi proces, który łączy się z podejmowaniem wielu prób wyjścia z nałogu i stopniowym ograniczaniu wypalanych papierosów. U mnie nic takiego nie miało miejsca – paliłam i było mi z tym dobrze, nie ograniczałam, bo niby po co. Jako palaczka nie czułam się nigdy dyskryminowana, a komentarze rodziny i niepalących znajomych na temat zgubnej siły nałogu puszczałam mimo uszu. Palenie nie odbijało się też negatywnie na moim zdrowiu (a przynajmniej tak mi się wydawało). Poranny kaszel szybko mijał, poza tym czułam się dobrze, a energię na cały dzień dawały mi pokaźne ilości wypijanej czarnej, słodkiej kawy.

Żyłam szybko i rutynowo – praca w biurze rachunkowym, wieczory w domu, weekendowe wyjścia ze znajomymi, i znowu praca, dom… Z tego rutynowego, poukładanego życia wyrwała mnie rozmowa z wieloletnim partnerem. Stwierdził, że nasz związek się wypalił i praktycznie nic już nas nie łączy. Spakował się i wyjechał. Był to dla mnie szok, ale gdy zaczęłam się nad tym głębiej zastanawiać, stwierdziłam, że miał rację. Szczera rozmowa z przyjaciółką i własne przemyślenia pozwoliły mi spojrzeć na siebie bardziej krytycznie. Uświadomiłam sobie, że od kilku lat nie robię w życiu nic, co pozwoliłoby mi się rozwijać i dawałoby mi realną radość. Postanowiłam zmienić całe swoje życie.

Spojrzałam na siebie w lustrze i zobaczyłam młodą, ale bardzo zmęczoną na twarzy kobietę z ziemistą, szarą cerą, zmarszczkami, zniszczonymi włosami, kobietę bez cienia witalności. Nie podobałam się sobie. Zaczęło docierać do mnie, że niezdrowa cera, żółte zęby i przesuszone, matowe włosy to efekty palenia. Zapragnęłam wyglądać pięknie i promiennie, zaczęłam mieć serdecznie dość mizernej, zaniedbanej kobiety, którą oglądałam w lustrze. Miałam dopiero 32 lata, a wyglądam na co najmniej 5 więcej. Masakra.

Chęć zmiany spotęgowało pojawienie się w moim życiu nowego mężczyzny, z którym zaczęłam się spotykać. Wiedziałam, że coś z tego będzie, chciałam wyglądać i czuć się pięknie. Nie sprzyjała temu moja szara, ziemista cera, brzydkie włosy ani przesiąknięte wonią fajek ciuchy. Nie chciałam dłużej pachnieć jak przysłowiowa popielniczka. Poszłam do apteki, kupiłam Desmoxan i zaczęłam terapię.

Czy Desmoxan pomaga w rzuceniu palenia? Moja opinia o Desmoxanie

desmoxanDesmoxan jest bodaj najszerzej reklamowanym ostatnio środkiem pomagającym w rzucaniu palenia. Szczerze mówiąc, mnie on nie pomógł. No, może pomógł w pewnym stopniu i na chwilę, ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Spodziewałam się trwałych rezultatów. Gdy zaczęłam brać Desmoxan, stopniowo miałam coraz mniejszą ochotę na zapalenie papierosa. Obniżyłam ilość wypalanych sztuk w ciągu dnia, nie ssało mnie przy dłuższych odstępach między kolejnymi papierosami. Trwało to jednak bardzo krótko.

Jeszcze zanim odstawiłam te tabletki, znowu zaczęłam zwiększać ilość wypalanych papierosów. Po prostu jakby Desmoxan nagle przestał hamować chęć sięgnięcia po fajkę. Kiedy próbowałam się ograniczać, pojawiał się silny głód nikotynowy, nie mogłam się na niczym skupić, czułam się podenerwowana. Teraz sama już nie wiem, dlaczego na początku w pewien sposób Desmoxan działał, a potem przestał. Być może całe to jego działanie to była tylko moja autosugestia? Nie wiem. Jakby nie było, niestety, Desmoxan nie sprawdził się, więc przestałam go brać.

A może środek na rzucenie papierosów z internetu?

Desmoxan mnie zawiódł, ale nadal byłam mocno zmotywowana do rzucenia palenia. W internecie znalazłam informacje na temat nowego środka, podobno dającego świetne rezultaty – Nicorix. Od razu uderzyła mnie jego cena – około 100 zł za miesięczną kurację. Drogo. Jednak postawiłam wszystko na jedną kartę. Za bardzo chciałam przestać palić, a jednocześnie czułam, że bez dodatkowego wspomagacza nie dam sobie rady z głodem nikotynowym. Kupiłam te tabletki, zaczęłam brać i obserwować własny organizm. Już po kilku dniach znacznie obniżyło się zapotrzebowanie na nikotynę. Po papierosa sięgałam co godzinę, potem co półtora, co dwie…

nicorixNicorix działał, a efekty były naprawdę mocno zauważalne. Z czasem złapałam się na tym, że prawie w ogóle nie myślę o papierosach, a to właśnie one były dotąd w centrum mojego zainteresowania. Wszystko przestało kręcić się wokół nich – i to było najważniejsze. Nicorix naprawdę hamował głód nikotynowy, co więcej – sprawiał, że czułam się świeżo, rześko, byłam pełna energii. Miałam wrażenie, jakby mój organizm oczyszczał się z nagromadzonych toksyn, co zresztą uwidoczniło się w moim wyglądzie. Stopniowo cera zyskała zdrowy, młody, promienny wygląd, polepszyła się kondycja włosów. Wreszcie zaczęłam wyglądać tak, jak chciałam. Po miesięcznej kuracji kupiłam kolejne opakowanie Nicorixu. Nadal go biorę, nie palę od kilku tygodni. Polecam ten środek, na mnie zadziałał rewelacyjnie.

AKTUALIZACJA
Dostaję dużo wiadomości z pytaniem gdzie kupiłam Nicorix bo podobno na allegro są jakieś tanie podróbki. Podaję adres strony – http://nicorix.pl tutaj kupicie Nicorix prosto od producenta.

 

Oceń ten wpis:

4.6 / 5

admin

View more posts from this author
7 thoughts on “Desmoxan. Czy warto wierzyć reklamom? Opinia o tabletkach.

Dodaj komentarz